Od wirtualnej asystentki dla wirtualnych asystentek

AI Cię nie zastąpi.
Zostanie Twoją asystentką.

Warsztat, na którym budujesz sobie własną asystentkę AI: taką, która zna Twoje klientki, Twoje procesy i Twój sposób pisania. Robimy to razem, na żywo, na Twoich prawdziwych zleceniach. Sama byłam wirtualną asystentką, więc wiem, o czym mówię.

Chcę taką asystentkę Jak to wygląda?

Boisz się, że AI zabierze Ci robotę

A prawda jest odwrotna. Zabierze ją tej VA, która udaje, że AI nie istnieje. Ta, która ma własną asystentkę, obsługuje więcej klientek w tym samym czasie i przestaje konkurować ceną.

1

Robisz wszystko ręcznie

Opisy, maile, posty, raporty dla klientek. Każdy tekst od zera, każdego dnia. Wieczorem nadrabiasz to, na co nie starczyło dnia.

2

Płacisz sobą za każdą złotówkę

Zarabiasz tyle, ile przepracujesz. Więcej klientek znaczy mniej snu, więc stawka rośnie wolniej niż zmęczenie.

3

Próbowałaś z AI i wyszło sztucznie

Wkleiłaś prompt z internetu, dostałaś tekst, który brzmi jak ulotka. Poprawiałaś dłużej, niż gdybyś napisała sama.

4

Boisz się, że nie masz kompetencji

Wokół słychać o automatyzacjach i agentach. Czujesz, że pociąg odjeżdża, a Ty nawet nie wiesz, na którym peronie stoisz.

Prompt to karteczka na lodówce. Asystentka, która zna Twoją firmę, to ktoś, kto już wie.

Też byłam wirtualną asystentką

Zaczynałam dokładnie tam, gdzie Ty. I od początku wkurzała mnie ta nazwa, bo nie oddawała tego, co naprawdę robiłam. Prowadziłam ludziom firmy od środka: strony, teksty, newslettery, procesy, pilnowanie rzeczy, o których zapominali. A brzmiało to jak ktoś od przepisywania notatek.

Dziś widzę w tym klamrę. Nadal pomagam tworzyć wirtualne asystentki, tylko teraz buduje się je z AI. I tym razem nazwa wreszcie pasuje, bo taka asystentka naprawdę zna firmę, materiały i sposób pracy osoby, dla której powstała.

Moje realia: dwadzieścia godzin pracy w tygodniu, mały syn, klientki i kilka projektów naraz. Przy takim grafiku robota, którą zwykle rozdziela się na zespół, i tak zostaje na mojej głowie. Więc zbudowałam sobie zaplecze z asystentów, którzy znają moją firmę, i na nim ją prowadzę. Jestem z tych, co jak nie drzwiami, to oknem.

01
Byłam VA, więc znam tę robotę od środka, nie z kursu
02
Prowadzę firmę na własnym zapleczu asystentów AI, przy dwudziestu godzinach tygodniowo
03
Uczę tylko tego, co wcześniej sprawdziłam na sobie i na klientkach
Ania Barańska, założycielka Akademii VA

To nie kurs. To warsztat od VA dla VA.

Kurs kupujesz i oglądasz sama, zwykle później, często nigdy. Tutaj spotykamy się na żywo, trzy razy po dwie godziny, i budujemy Twoją asystentkę na Twoich prawdziwych zleceniach. Każda siedzi przy swoim komputerze. Nie ma czego odkładać, bo wszystko powstaje na spotkaniu.

Rzecz, nad którą do tej pory siedziałaś kilka godzin, po ustawieniu zajmuje kilka minut. Zobaczysz to jeszcze na pierwszym spotkaniu, na własnym materiale, a nie na przykładzie z prezentacji.

Pracujemy w kameralnej formule, bez żargonu, oceniania i zakładania, że musisz być techniczna. To jedna oferta. Po trzech spotkaniach każda uczestniczka ma dodatkowo 30-minutową konsultację 1:1 w cenie, żeby dopracować rozwiązanie do swojej pracy.

Z czym wychodzisz

Własna asystentka, która zna Twoją pracę

Zna Twoje klientki, Twoje usługi i Twój sposób pisania. Nie tłumaczysz jej wszystkiego od nowa przy każdym zadaniu.

Gotowy materiał zrobiony na spotkaniu

Workbook, oferta albo zestaw treści dla klientki, powstały z Twojej własnej wiedzy.

Szablony, z których sama korzystam

Rola, instrukcja i umiejętność do podmiany na swoje. Nie zaczynasz od pustej strony.

Nagrania ze wszystkich spotkań

Wracasz do nich, kiedy będziesz coś powtarzać u siebie albo u klientki.

Nowa usługa, którą możesz sprzedać

Umiesz zbudować asystentkę nie tylko sobie. To jest to, za co klientki płacą więcej niż za wyklikiwanie.

Kontakt ze mną mailem

Przez cały czas trwania cyklu i jeszcze tydzień po ostatnim spotkaniu.

Jedna oferta, dziesięć miejsc

Trzy spotkania grupowe i indywidualna konsultacja 1:1 są w jednej cenie. Nie wybierasz między tańszym i droższym wariantem.

Cena wynosi 1490 PLN. Zakup nie wymaga bezpłatnej konsultacji ani rozmowy kwalifikacyjnej. Dostęp do narzędzia opłacasz u siebie; na pierwszym spotkaniu pokazuję, jak je ustawić.

Z każdego wychodzisz z czymś gotowym

1

Fundament i pierwszy efekt

Jak rozmawiać z narzędziem, żeby rozumiało, o co Ci chodzi. Gdzie mieszka Twoja praca. Jak wgrać własną wiedzę, zamiast wklejać ją za każdym razem. Robimy na żywo Twój materiał dla klientki.

2

Twoja wirtualna asystentka

Budujemy ją razem: rola, instrukcja, wiedza o Twojej pracy, sposób działania. Wybierasz jedno zadanie, które zabiera Ci najwięcej czasu, i to nim się zajmuje.

3

Kolejne cegiełki i usługa na sprzedaż

Dokładamy umiejętności i drugą rolę. Pokazuję, jak zbudować taką asystentkę klientce i jak to wycenić, żeby przestało to być wyklikiwanie za godzinę.

To, o co pytają najczęściej

Dopiero zaczynam jako VA. To za wcześnie dla mnie?+
Nie. Wcześnie znaczy tylko tyle, że nie masz jeszcze nawyków, które trzeba oduczać. Pracujemy na tym, co realnie robisz, choćby to była jedna klientka. Jeśli dopiero szukasz pierwszej, budujemy asystentkę pod Twoją ofertę i komunikację.
Boję się, że AI mnie zastąpi. Po co mam jej pomagać?+
Bo zastąpi tę VA, która robi wszystko ręcznie i konkuruje ceną. Ty po tym warsztacie sprzedajesz co innego: ogarnięty proces i narzędzie, którego klientka sama by sobie nie zbudowała. To jest ruch z pozycji wykonawczyni na pozycję partnerki.
Nie jestem techniczna. Poradzę sobie?+
Wystarczy, że umiesz obsłużyć przeglądarkę i spotkanie online. Wszystko robimy razem, na żywo, a ja tłumaczę każdy krok w normalnym języku. Nie ma zadań domowych z programowania i nie ma oceniania.
Czym to się różni od kursu o AI?+
Kurs kupujesz i oglądasz sama, zwykle później, często nigdy. Tu spotykamy się na żywo i budujemy na Twoich materiałach, więc efekt powstaje w trakcie spotkania. Nie wychodzisz z listą rzeczy do zrobienia, tylko z czymś, co już działa.
Na czym pracujemy?+
Na Claude, bo na nim najwygodniej buduje się asystentów z własną wiedzą. Dostęp opłacasz u siebie, a na pierwszym spotkaniu pokazuję, jak go ustawić. To, czego się nauczysz, przenosi się też na inne narzędzia.
Czy dane moich klientek są bezpieczne?+
Pracujesz na swoim koncie i na swoich plikach, ja nie przechowuję niczyich materiałów. Na pierwszym spotkaniu mówię wprost, czego nie wrzucać do narzędzi i jak rozmawiać o tym z klientką, żeby było uczciwie wobec niej i wobec RODO.
Kiedy startuje najbliższy termin?+
Najbliższa edycja to 2, 9 i 16 października 2026, zawsze o 13:00. Cena wynosi 1490 PLN, limit to dziesięć osób, a 30-minutowa konsultacja 1:1 jest w cenie.
Czy przed warsztatem muszę umawiać bezpłatną konsultację?+
Nie. Do warsztatu dołączasz bez rozmowy wstępnej. Bezpłatna konsultacja służy wyłącznie sprawdzeniu, czy indywidualne wdrożenie VIP jest właściwą formą współpracy.

Nie pasują Ci terminy tej edycji?

Aktualna edycja jest już w sprzedaży. Jeśli 02.10, 09.10 i 16.10 Ci nie pasują, zostaw adres, a dam Ci znać o kolejnym terminie. To dodatkowa opcja, nie zapis na bieżącą edycję.

Najpierw zobacz aktualną edycję

Po zapisie dostaniesz maila z potwierdzeniem. Odpisuję zwykle w ciągu jednego dnia roboczego.